Mark Ernestus’ Ndagga Rhythm Force

Event details

  • 01.07.2022
  • Al. Armii Ludowej 14; 00-637 Warszawa

 

KUP BILET / BUY TICKETS

 

Po niemal czterech latach wraca do Pardon, To Tu jeden z tych zespołów, który zrobił nie tylko na nas ogromne wrażenie, ale widząc wasze uśmiechnięte twarze tuż po koncercie, najwyraźniej również na was. Jesteśmy przeszczęśliwi, że na jedynym koncercie w Polsce zawita do nas ponownie senegalska formacja “Mark Ernestus’ Ndagga Rhythm Force”. Zapraszamy bardzo serdecznie! PS.: Na tym koncercie nie będzie miejsc siedzących.

▶ Sobota, 02.07.2022, g. 20:30
▶ Bilety: 79 zł (przedsprzedaż) / 89 zł (w dniu koncertu)
▶ Adres: Aleja Armii Ludowej 14; 00-637 Warszawa

Bilety są dostępne za pośrednictwem naszej strony internetowej www.pardontotu.pl, aplikacji GOING, stacjonarnie w “Pardon, To Tu” przy barze (bilety kolekcjonerskie – od poniedziałku, 06.06.2022) oraz w Empikach. Bilety można także nabyć w dniu koncertu (od godziny 19:00) ‘na bramce’, o ile nie zostaną wcześniej wyprzedane.

▶ Mark Ernestus’ Ndagga Rhythm Force

Nine years into the project, with two acclaimed albums and dozens of triumphant international performances to its name, Yermande announces a thrilling new phase for this Dakar-Berlin collaboration: emphatically a giant step forward. The group of players is boiled down to twelve for recordings, eight for shows; sessions in Dakar become steeply more focussed. “This time around I was better able to specify what I wanted right from the initial recording sessions in Dakar,” says Ernestus, “and further in the production process I took more freedom in reducing and editing audio tracks, changing MIDI data, replacing synth sounds and introducing electronic drum samples.”

Right away you hear music-making which has come startlingly into its own. Rather than submitting to the routine, discrete gradations of recording, producing and mixing, the music is tangibly permeated with deadly intent from the off. Lethally it plays a coiled, clipped, percussive venom and thumping bass against the soaring, open-throated spirituality of Mbene Diatta Seck’s singing. Plainly expert, drilled and rooted, the drumming is unpredictable, exclamatory, zinging with life. Likewise the production: intuitive and fresh but utterly attentive; limber but hefty; vividly sculpted against a backdrop of cavernous silence.

Six chunks of stunning, next-level mbalax, then, funky as anything.