Koncert “Hokei”

Sobota 12.10.2013, g. 20:30


Tegoroczną płytę “Don’t Go” zespołu Hokei zaliczamy do tych, które trzeba koniecznie mieć, słuchać i podziwiać – zdecydowanie jedna z najlepszych, które w tym roku ujrzały światło dzienne. Nic dziwnego, ponieważ Hokei łączy szkoły rock in opposition, noise, kraut, oraz post rock. W związku z tym jest to oczywiste, że naszym marzeniem było, aby “Hokei” (Bukowski / Nikiforow / Pop / Ziołek) zagrał na naszej scenie. 
Zatem bardzo się cieszymy, że możemy naszych gości zaprosić na ten wyjątkowy sobotni! wieczór – będzie to prawdziwa muzyczna uczta!! zapraszamy!!
HOKEI
Założony w 2012 roku przez Piotrka Bukowskiego (Stwory, Xenony, Duży Jack) warszawsko-bydgoski zespół, skupiający muzyków takich zespołów jak Ed Wood, Stara Rzeka, Alameda Trio, Pictrorial Candi, Tien’ Lai, Innercity Ensamble szturmem zdobył publiczność i szybko zdobył renomę jednego z najlepszych zespołów koncertowych w Polsce. Hokei łączy szkoły rock in opposition, noise, kraut, oraz post rock, i jeśli wciąż to niewiele mówiace hasła, trzeba zaufać bo kwartet z niezwykłą precyzją i energią eksploruje pogranicza gitarowo-perkusyjnego eksperymentu. 
Hokei został wyróżniony przez portal Pitchfork i znalazł sie w tegorocznym zestawieniu Highlight of Polish Underground autorstwa Jean Pelly.
W Hokei spotkali się muzycy Stworów i Ed Wood, zespołów dobrze znanych publiczności zainteresowanej krajową muzyką niezależną. Wspólnie nagrali fanowski hołd dla niezależnego rocka, swobodnie poruszając się wśród progresywnych, eksperymentalnych, formalnie nieoczywistych podgatunków alternatywnej muzyki gitarowej. Brzmienie, choć świadczące o dużej erudycji muzyków, spaja oczywista słabość do amerykańskiej sceny niezależnej. „Don’t Go” to jednak zdecydowanie więcej niż powtórka z ogranych patentów. Niepopularne inspiracje zyskują autorską interpretację, wiarygodną zaangażowaniem (to bardzo intensywna płyta) i naturalnym wyczuciem (nie słuchają postrocka od tygodnia). Nic dziwnego, że wydało ich Lado ABC – ta wytwórnia w mig wyłapuje to, co w polskiej muzyce najciekawsze.
Angelika Kucińska, „Przekrój”
Hokei nie należy kojarzyć z hokejem, choć muzyka bywa mocna, a styl gry – dynamiczny i nieprzewidywalny. […] Śledzenie gitarowych partii Piotra Bukowskiego – które są osią kompozycji – prowadzi nas przez gatunki: od postrockowego powtarzania fraz po wręcz punkowe, hałaśliwe erupcje, a przy tym również ornamentykę charakterystyczną dla rocka progresywnego.
Bartek Chaciński, „Polityka”
Precyzja, kraut, melancholijne malarstwo pary gitarzystów (Ziołek na basie) i wokalne wtręty, często zniekształcone. Im dalej w płytę, tym więcej syntezatorowych zagrywek, przestrzeni, manipulacji barwą dźwięku. Obok momentów wyciszenia i oddechu są tu proste gitarowe riffy, powtarzane zagrywki, no i łamańce rytmiczne. Dzięki robocie dwóch perkusistów Hokei brzmi obłędnie wyraziście, świeżo, potężnie. Z jednej strony „Don’t go” jest precyzyjnie wymyślone (te rytmy), z drugiej dzikie, jakby półimprowizowane (brzmienia, melodie).
Jacek Świąder, „Gazeta Wyborcza”
Przenikających się płaszczyzn tworzy się nawał, w którym łatwo byłoby się zgubić, gdyby nie fachowa robota Michała Kupicza, który ten kolaż pomógł okiełznać – w dużej mierze to dzięki niemu album brzmi tak przejrzyście i lekko. „Don’t go” t o przy tym płyta całościowa – wyszczególnianie konkretnych jej fragmentów jest pozbawione sensu, warto natomiast zasugerować się tytułem i skupić się na przepływie dźwięków, które Hokei oddaje naszym uszom. Istnieje wtedy szansa, że będziemy chcieli tę podróż powtórzyć.
Piotr Rudnicki, „Jazzarium”
Przy wszelkich (i wielkich) różnicach brzmieniowych, Hokei przypomina mi w tym byciu „pomiędzy” Slint i Trans Am. […] Bukowski nazywa to „łapaniem równowagi” i faktycznie ta muzyka wywołuje stan szczególnej ekscytacji, takiego momentu zawieszenia w powietrzu, kiedy przez chwilę wydaje się, że nie spadniemy, a równocześnie odczuwamy zastrzyk adrenaliny związany z logiczną nieuchronnością upadku. Taki zastrzyk adrenaliny współczesnej muzyce gitarowej na pewno się przyda, dobrze mieć jeden pod ręką.
Piotr Lewandowski, „Popup Magazine”
Hokei zalicza znakomity debiut, który po prostu musi zostać zauważony. Do „Don’t go” wraca się wiele razy, nie tylko słuchać całości, ale i by zagłębiać się w wiele ukrytych punktów tej całkiem szalonej podróży.
tegoslucham.pl
HOKEI w składzie:
PIOTR BUKOWSKI – gitara
IGOR NIKIFOROW – perkusja, voc, synth
TOMEK POP – perkusja
KUBA ZIOŁEK – bas, voc, synth
Wstęp: 20 pln

Comments are closed.