11 Nights At ‘Pardon, To Tu’
“William Basinski” [US]
Wtorek, 18.11.2014, g. 20:30 || 50 PLN

W ramach listopadowego cyklu “11 Nights At Pardon, To Tu” wystąpi w ‘Pardon, To Tu’ – na jedynym koncercie w Polsce – muzyk i kompozytor, jeden z najwybitniejszych twórców nurtu ambient, od ćwierćwiecza współtwórca nowojorskiej sceny awangardowej – William Basinski.
Współpracował m.in. z Diamandą Galas i Antony & The Johnsons, a jego najbardziej znane dzieło to czteropłytowy, epicki album „The Disintegration Loops” (2002-2003). 
||| • William Basinski [US]

||| • Wtorek, 18.11.2014, g. 20:30

||| • Bilety: 50 PLN
|| • Bilety można nabyć online (www.pardontotu.pl) / przy barze / ‘na bramce’ / w Empikach / Saturnach / Media Marktach
Urodzony w 1958 roku w Houston. Jest wykształconym kompozytorem, klarnecistą i saksofonistą. Pod wpływem twórczości legendarnych osobowości twórczych, Steve’a Reicha i Briana Eno, Basinski oparł swój styl na pętlach uzyskanych ze starych taśm magnetofonowych i innych nietypowych zabiegach. 
Na swoje kompozycje kazał czekać światu 20 lat. Przez ten czas zgarbiony nad magnetycznymi taśmami, eksperymentował tworząc ambientalne plamy dźwiękowe. Jego pionierskie nagrania z lat 80. uznanie zyskały dopiero w latach 90., za sprawą wydawnictw firmowanych przez wytwórnie Raster Noton i oficynę Davida Tibeta – Durtro. 
W czerwcu 1998 roku ukazał się jego debiutancki longplay „Shortwave Music”. Dwa lata później kompozytor założył własną wytwórnię 2062 Records. W 2001 roku do sklepów trafił album „Watermusic”, następnie „The River”, ale naprawdę głośno zrobiło się o Basinskim, kiedy wydał czteroczęściowy album „The Disintegration Loops”.
Podczas jednego z eksperymentów muzycznych w swojej piwnicy, William Basinski dostrzegł, że zapętlona taśma stopniowo traci fragmenty muzyczne. To zjawisko zostało przez niego przekute w jeden z najlepszych albumów z muzyką ambientową jakie kiedykolwiek wydano. 
„The Disintegration Loops” to nie są zwyczajne płyty, których słucha się nie zwracając większej uwagi i szybko o nich zapominając. Stworzone przez Basinskiego niezwykłe misterium wciąga w swoje zmagania ze śmiertelnością. Przypomina, że nasze dzieła zapisane są na kruchym, efemerycznym materiale, zarazem pokazując jak piękna jest śmierć. Słuchając tej beznadziejnej walki, stajemy twarzą w twarz ze świadomością otaczającej nas nicości. To metafizyczna, nawet religijna wyprawa, która wynosi ponad świat materialnej rzeczywistości. Sprawia, iż nieufnie patrzymy na własne ręce, ciało, które przecież jest tylko nośnikiem, takim samym jak magnetofonowa taśma. Jednocześnie czujemy niepokój, czy aby zanadto nie jesteśmy przywiązani do tej, tylko na chwilę, zorganizowanej materii. Paradoksem jest fakt, że kilka tygodni po nagraniu tych zmagań Basinski był świadkiem, jak wydawałoby się potężne dzieła rąk ludzkich w kilka sekund zamieniają się w stertę gruzu i pyłu.” – Aleksander Kobyłka (PopUpMusic.pl)

Comments are closed.