O obcych. Iza Klementowska / Jarosław Mikołajewski

Event details

  • 10 września 2017
  • 18:00

Kontynuujemy w Pardon, To Tu cykl spotkań literackich ze znakomitymi polskimi pisarzami. Przy okazji wydanych w ostatnim czasie książek, rozmawiać będziemy z dwoma autorami o ważnych, wspólnych dla ich twórczości tematach i zjawiskach.

Iza Klementowska w „Szkielecie białego słonia” opowiada o mieszkańcach Mozambiku, którzy po pięciuset latach kolonializmu i kilkudziesięciu latach wolności wciąż są obcymi we własnym kraju, uciekają zarówno przed historią, jak i przed współczesnością. Jarosław Mikołajewski, poeta i reporter, w najnowszej książce „Terremoto” pisze o trzęsieniu ziemi we Włoszech, o kataklizmie, który… wyzwala również braterstwo. W poprzedniej, zatytułowanej „Wielki przypływ” zdaje nam przenikliwą relację z tego, co dzieje się na włoskiej Lampedusie – przedsionku Ziemi Obiecanej dla przybywających tam uchodźców – „obcych”. I właśnie obcy, będą tematem naszego kolejnego spotkania w Pardon To Tu. Spotkania w ramach cyklu poprowadzi Przemysław Rydzewski, animator kultury, zafascynowany literaturą i filmem dokumentalnym.

➳ Niedziela, 10.09.2017 – g. 18:00
➳ Wstęp wolny
➳ Adres: ul. Madalińskiego 10 / 16; 02-513 Warszawa – Mokotów
➳ Ilość miejsc siedzących jest ograniczona.
➳ Książki autorów do kupienia na miejscu!

„Był białym drugiej klasy (branco de segunda classe). Jego ojciec – pierwszej (branco de primeira classe), ponieważ urodził się w Portugalii. Białym drugiej klasy był każdy, kto urodził się w Mozambiku lub Angoli i miał białych rodziców, którzy przyjechali z macierzy do Afryki. Przed odzyskanie niepodległości Mia Couto, urodzony z portugalskiego rodzica w Mozambiku, nie mógł, gdyby chciał, pracować jako wysoki urzędnik państwowy. Mógł nim zostać jedynie biały pierwszej klasy. Nigdzie nie było to zapisane, jednak przyjęło się jako prawo zwyczajowe” – pisze Iza Klementowska w „Szkielecie białego słonia”.

1498 rok – Vasco da Gama przybija do wybrzeży dzisiejszego Mozambiku, a dwa lata później wraca tam z grupą portugalskich kupców, którzy przejmują kontrolę nad handlem w regionie. Po prawie pięciuset latach Mozambik jako jedna z ostatnich afrykańskich kolonii odzyskał niepodległość. I choć od rozejścia się dróg obu narodów minęło już kilkadziesiąt lat, dla wielu to wciąż doświadczenie żywe i traumatyczne, tym bardziej że wyzwolenie dokonało się poprzez wojnę, w wyniku której Portugalczycy zostali zmuszeni do opuszczenia kraju będącego od wielu pokoleń ich domem. Iza Klementowska pojechała przyjrzeć się krajowi, w którym nie da się uciec przed historią. Dlatego opowieści o ludziach żyjących w XVI wieku przeplatają się z historiami tych, których trapią problemy współczesności, takie jak bieda i zbierająca wielkie żniwo malaria.

„…mówię wiernym, że najpoważniejszą przyczyną życiowej stagnacji jest czekać na tę właściwą, dobrą okazję do prawdy i odwagi. Powtarzanie sobie, że „mamy oczekiwać innego”. Każda chwila jest tą okazją, innej może nie będzie. Ta chwila jest okazją jedyną: to, że miliony uchodźców widzą Europę, w tym Lampedusę, jako krainę dobrobytu, pokoju i wolności. I to w tej chwili musisz zmierzyć się z tym wyobrażeniem, jakie mają o tobie” – czytamy w „Wielkim przypływie”.

Lampedusa. Włoska wyspa, choć bliżej stąd do Afryki niż do Włoch. Dwadzieścia kilometrów kwadratowych lądu na Morzu Śródziemnym. Najwyższe wzniesienie: sto trzydzieści trzy metry. Drzew prawie nie ma. Ptaki tylko przelatują nad wyspą: jesienią z Europy do Afryki, wiosną – z powrotem. Żyją tu żółwie, króliki i ogromne psy. Oraz sześciu tysięcy czterystu Lampedusańczyków, przez życie których życie przewinęło się około ośmiuset tysięcy uchodźców uciekających przed wojną i ubóstwem. Ich łódki rozbijają się u wybrzeży Lampedusy. Morze wyrzuca na plaże buty, puszki z jedzeniem, dziecięce zabawki… Książka Jarosława Mikołajewskiego, wyróżniona Nagrodą.im. Beaty Pawlak, to opowieść o wyspie i jej mieszkańcach – lekarzu, księdzu, miejscowym artyście, opiekunce żółwi, profesorze, który kopiuje obrazy Caravaggia – którzy na co dzień obcują z tragedią ludzi przychodzących z morza. Lampedusa jest kroplą, w której skupiona jest jak w soczewce współczesna Europa i problemy, z którymi musi się zmierzyć. Wszyscy dziś jesteśmy Lampedusańczykami.

Organizator: Pardon, To Tu
Współorganizator: Nowy Teatr

This is a demo store for testing purposes — no orders shall be fulfilled. Zamknij